a ja chodzilem ostatnio juz tylko z sentymentu. w tym roku zabraklo mi juz nawet tej motywacji i pierwszy raz (od ok 16stu festiwali) nie pojawilem sie ani w piatek ani w sobote. a po tym co uslyszalem od osob ktore byly, w ogole nie zaluje swojej decyzji. zaluje tylko ze organizatorzy doprowadzili to takiej sytuacji. nie chce patrzec na upadek basow, wole w pamieci zachowac czasy chociazby przelomu lat 90tych i 2tysiecznych - muzyka i klimat, klimat i muzyka... ktos dobrze tu napisal ze wszystkie rewolucje robia z basow druga biesiade. totalna porazka....
a ja chodzilem ostatnio juz
a ja chodzilem ostatnio juz tylko z sentymentu. w tym roku zabraklo mi juz nawet tej motywacji i pierwszy raz (od ok 16stu festiwali) nie pojawilem sie ani w piatek ani w sobote. a po tym co uslyszalem od osob ktore byly, w ogole nie zaluje swojej decyzji. zaluje tylko ze organizatorzy doprowadzili to takiej sytuacji. nie chce patrzec na upadek basow, wole w pamieci zachowac czasy chociazby przelomu lat 90tych i 2tysiecznych - muzyka i klimat, klimat i muzyka... ktos dobrze tu napisal ze wszystkie rewolucje robia z basow druga biesiade. totalna porazka....